Wybierz region

Wybierz miasto

    Na odsiecz z Krakowa

    Autor: ANDRZEJ AZYAN

    2003-06-06, Aktualizacja: 2004-12-18 19:12 źródło: Dziennik Zachodni

    Mógłby spokojnie spacerować po krakowskich Plantach i delektować się wolnym czasem, ale to nie w jego stylu. Kiedy Stefan Pietraszewski dowiedział się, że jego ukochany klub Urania popadł w wielkie tarapaty i grozi mu ...

    Mógłby spokojnie spacerować po krakowskich Plantach i delektować się wolnym czasem, ale to nie w jego stylu. Kiedy Stefan Pietraszewski dowiedział się, że jego ukochany klub Urania popadł w wielkie tarapaty i grozi mu spadek z IV do V ligi postanowił działać.




    - Przyjechałem do brata do Kochłowic. Zaczęliśmy dyskutować o sytuacji Uranii. Skontaktowałem się ze Staszkiem Mitasem i podjąłem niemal natychmiast decyzję o trenowaniu drużyny - mówi pan Stefan.
    W tym miejscu należy się wyjaśnienie. Stanisław Mitas jest prezesem Uranii. Razem z Pietraszewskim grali przez kilkanaście lat w tym klubie i to w okresie jego największej świetności. Po raz pierwszy Urania awansowała do II ligi w sezonie 1963/64. Potem w 1969 roku znowu znalazła się w gronie drugoligowców i była w nim przez sześć sezonów. Mieli nawet szansę na awans do ekstraklasy.



    Pietraszewski jest rodowitym kochłowiczaninem. Do Krakowa rzuciły go trenerskie losy. W 1986 roku został pierwszym szkoleniowcem Wisły, która występowała w ekstraklasie. Kiedy w grodzie pod Wawelem zakotwiczył na dobre, przyszło mu dojeżdżać do Bytomia, gdzie wspólnie z Jackiem Góralczykiem prowadzili Polonię Bytom.



    Dopiero od kilku tygodni Pietraszewski jest trenerem Uranii. Pod wodzą pana Stefana kochłowiczanie wygrali pięć meczów z rzędu i mają realną szansę na utrzymanie się w IV lidze, choć czeka ich bardzo trudne zadanie. Na początku pracy szkoleniowiec w Uranii codziennie dojeżdżał z Krakowa do Kochłowic. Teraz zrobił sobie wolne w środy.



    - Muszę dostosować godziny treningów do możliwości zawodników, którzy pracują lub się uczą. Dlatego mamy zajęcia po południu. Na treningi jeżdżę pociągiem. Z Katowic jest dobre połączenie, spod dworca mam bezpośredni autobus do Kochłowic. Szkoda tylko, że odwołano wiele pociągów i czasami muszę długo czekać. To powoduje, że późno bywam w domu. Za kolejową podróż wraca mi klub. W soboty kiedy gramy mecz, przyjeżdżam do Kochłowic samochodem na własny koszt. Tracę na paliwo i autostradę 85 złotych. Chcę jednak wtedy jak najszybciej być z zawodnikami - przekonuje Pietraszewski.




    Z nutką rozrzewnienia wspomina grę w polonijnym klubie Falcons Toronto.
    - Mieliśmy świetną pakę. Grali tam między innymi Janusz Wójcik, Janusz Żmijewski, Eryk Hanzel i Jerzy Patoła. Dwukrotnie zdobyliśmy Puchar Kanady - wspomina Pietraszewski.
    Aktualnie trwa generalny remont stadionu Uranii w Kochłowicach. Szkody górnicze zrobiły swoje. Murawa miała spory przechył.




    - Zakończyła się już pierwsza faza przebudowy. Została odwodniona główna płyta. Teraz ekipy remontowe przystąpią do nakładania odpowiedniej warstwy ziemi, a na niej położona będzie darń. Planujemy już jesienią rozegrać na naszym stadionie pierwszy mecz - mówi prezes Mitas.
    Obecnie piłkarze Uranii trenują na "Maracanie" lub na boisku kopalni "Śląsk", a mecze rozgrywają na stadionie Pogoni Nowy Bytom. Zapytaliśmy pana Stefana, czy pozostanie w Uranii na dłużej, czy tylko do końca tego sezonu.





    - Jak już wspomniałem, jestem bardzo związany z tym klubem. Chciałbym dla niego jak najlepiej, ale nie zastanawiałem się nad tym, czy będę w nim dłużej. Na razie podjąłem się zadania uratowania Uranii od spadku. Jeżeli to się uda, to zobaczymy - twierdzi pan Stefan.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)