Tak wyglądało typowe mieszkanie w PRL-u Tak wyglądało typowe mieszkanie w PRL-u

Tak wyglądało typowe mieszkanie w PRL-u (© fot. Arkadiusz Gola)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Takich tłumów, jakie wczoraj zjawiły się w Rudzie Śląskiej Bielszowicach, w dawnym folwarku Ballestremów, nie powstydziłby się żaden pochód pierwszomajowy.

Z tą różnicą, że na piknik w starym stylu, czyli Ogólnopolski Festiwal Wspomnień, wszyscy przybyli dobrowolnie.Uczestników imprezy witał Krzysztof Skiba w mundurze milicjanta. Można się było napić wody z saturatora, a kolekcjonerzy chwalili się swoimi zbiorami - płytami winylowymi, zapałczanymi etykietami, starymi samochodami.

- To prawdziwa królowa szos. Gdzie tylko nią jadę, wszyscy na drodze się obracają - chwalił się Piotr Tomys z Miasteczka Śląskiego, który przyjechał różową syrenką z 1977 roku.

Główną atrakcją było otwarcie Muzeum PRL-u, które Fundacja Minionej Epoki urządziła w odremontowanych budynkach dawnego folwarku i późniejszego PGR-u. Odtworzono mieszkanie z czasów PRL-u i gabinet pierwszego sekretarza. W pierwszej sali nie zabrakło więc nieśmiertelnej meblościanki, pralki typu frania, magnetofonu szpulowego czy telewizora Neptun.

- Chcieliśmy pokazać, jak wyglądało życie i czym żyli Polacy między 1944 a 1989 r. - wyjaśnia Monika Żywot, dyrektorka nietypowego muzeum.
W sali "gabinetowej" zgromadzono stare odznaczenia państwowe, sztandary. Zaś na dziedzińcu ustawiono socjalistyczne pomniki, które kiedyś "zdobiły" miejskie place.

- To dobre miejsce dla tych rzeźb. Nie należy ich gloryfikować, ale zniszczyć szkoda. PRL to część naszej historii, naszego życia - twierdził Eugeniusz Pośpiech z Bykowiny.
Otwarto również wystawę upamiętniającą pierwsze wolne wybory do Sejmu i Senatu.

A w kinie "Uciecha" ( dawnej stajni) zaprezentowano stare kroniki filmowe. - Najbardziej lubię doszukiwać się w nich prawdziwego życia, które nieraz wychodzi spod tej socjalistycznej propagandy - twierdził Michał Ogórek, który prezentował filmy.

Dla uczestników pikniku przygotowano wiele konkursów np. pakowania malucha na wczasy.

Muzeum PRL-u przy ul. Zajęczej 42 czynne będzie codziennie (za wyjątkiem poniedziałków) w godz. od 10 do 18.

Wiadomości

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

banderas (gość)

Jestem starszym człowiekiem, który młodość spędził w kolejkach za papierem toaletowym, walcząc o kostkę masła, sobota- czyli dziś dla wielu-wolne kojarzy mi się z próbą kupienia przed południem bochenka świeżego chleba i "Trybuny Robotniczej" ( w której był program telewizyjny,na taki sobie ... program czarno biały, )pamiętam też, jak kiblowałem trzy dni ( i noce ) pod katowicką "Agatą" za pospolitymi i smutnymi meblami o nazwie "Albena". Moja młodość przeminęła wśród szarych i pospolitych rzeczy, które w dodatku kosztowały okropnie dużo i trzeba było o nie zawalczyć. Pamiętam, że paszport musiałem oddać na milicję do 24 godzin od powrotu z zzagranicy, a nie każdy ten paszport w ogóle dostał i we wniosku należało odpowiadać po co jadę za granicę, wynieniać kolejnych członków rodziny ( mocno mi szkodził brat- organista, naprawdę), w sumie były to wstrętne i podłe czasy. W związku z tym muzeum zwiedzałem z uczuciem przygnębienia i zdziwienia, że ktoś może w ogóle chcieć wracać myślą do tamtych czasów, do tej brzydoty i beznadziei. Może dla młodych jest to taka sama atrakcja jak np Wesołe Miasteczko, ale pamiętam jeszcze jeden fakt, jak mój syn, czterolatek wówczas, po powrocie z przedszkola stał patrząc tępo w przestrzeń na środku pokoju. co pewien czas przesuwał się minimalnie. W ręku miał siatkę. Gdy go zapytaliśmy , co robi- odpowiedział że bawi się w kolejkę.Oby nigdy te wstrętne czasy nie wróciły- nawet w formie muzeum.

el gringo (gość)

jak dla mnie na razie słabo. przy tych kilku eksponatach nie użyłbym nazwy Muzeum. sam pomysł ok, ale nad wykonaniem troszkę jeszcze trzeba popracować bo niespecjalnie jest co zwiedzać.

barrakuda (gość)

Dawnych wspomnień czar niekonecznie musi się w każdym aspekcie kojarzyć z PRL-owskim badziewiem. A tu się jednak organizatorzy postarali. Nie widziałam nigdzie toalety, a zapytani ochroniarze wzruszali ramionami i informowali, "że gdzieś tam jest toi toi". Gdy chciałam się wedrzeć do kina, bo rozumiem, ze w kinie powinna być- odpowiedziano mi, że tam tylko dla vipów. No, brawo!!Zupełnie jak za komuny- równi, ale też równiejsi. W tamtych czasach też nigdzie nie było toalety, a jak już była- to zamknięta. Rozumiem, że to było zaplanowane przez wielbicieli dawnych czasów?? Sugeruję również bardziej uprzykrzyć dojazd do Was( parking), a adres na Waszej stronie internetowej- jeszcze bardziej schować- najlepiei czarnymi literami na czarnym tle...