Różnice między uczelniami technicznymi i humanistycznymi powoli się zacierają Różnice między uczelniami technicznymi i humanistycznymi powoli się zacierają

Różnice między uczelniami technicznymi i humanistycznymi powoli się zacierają. (© fot. Arkadiusz Ławrywianiec.)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Uczelnie dwoją się i troją, żeby w okresie posuchy demograficznej zapełnić kierunki studiów. Doszło nawet do tego, że uczelnie techniczne uruchamiają kierunki humanistyczne, a uniwersytety specjalizacje gwarantujące dyplom inżyniera. Zarówno jedne, jak i drugie walczą także w jednym szeregu o pieniądze unijne na kierunki zamawiane dla gospodarki, które liczone są w setkach milionów złotych.

Przykładów nie trzeba daleko szukać. Politechnika Śląska już w październiku otwiera kierunek... filologia. Kandydaci na studentów mogą wybierać spośród trzech propozycji. Czekają na nich indeksy uprawniające do studiowania języka angielskiego, francuskiego oraz włoskiego w dwóch specjalizacjach: tłumaczeniowo-biznesowej i nauczycielskiej.

W Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie kryją, że inicjatywa Politechniki Śląskiej ich zaskakuje, ale tłumaczą, że każda uczelnia może podejmować autonomiczne decyzje. - Pierwszy raz słyszę o filologii na uczelni technicznej i mogę nawet powiedzieć, że jest to trochę nietypowa propozycja - mówi Bartosz Loba, rzecznik minister Barbary Kudryckiej.

- Uczelnie uważane za humanistyczne otwierają kierunki ścisłe, dlaczego więc techniczne nie mogłyby otwierać filologii - uważa Paweł Doś, rzecznik Politechniki Śląskiej.

Do tej pory polskie uczelnie konkurowały ze sobą zwykle w ramach tych samych typów szkół wyższych, politechniki i uniwersytety walczyły ze sobą rzadko, zwłaszcza, że każda z nich potrzebowała studentów o nieco innych zainteresowaniach i możliwościach.

Wprowadzenie matematyki na maturę zmieniło podejście uczelni technicznych do kandydatów, zwłaszcza tych, którzy nie wpadliby na pomysł zostania inżynierem. Do niemal identycznych wniosków doszli na Uniwersytecie Śląskim, gdzie od nowego roku akademickiego otwierają studia inżyniersko-magisterskie o nazwie inżynieria materiałowa. Nowością jest także informatyka inżynierska.

Zmiany w ofertach szkół wyższych to dopiero początek przegrupowania. Politechnika Śląska wykorzystała ku temu doskonałą okazję. - Do 2015 roku mają zniknąć w Polsce Nauczycielskie Kolegia Języków Obcych. Jedno z nich jest w Gliwicach. Po prostu przejęliśmy je pod swoje skrzydła, jako nowy wydział w ramach poszerzenia oferty studiów humanistycznych. Na Politechnice oprócz nowego wydziału, mamy także administrację i socjologię - wyjaśnia Doś.


Wiadomości

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

gorol (gość)

wprowadzic filologie slonska na wszystkich slonskich prywatnych slonskich uczelniach komisyjnie sprawdzac postepy nawiedzenia

Bella (gość)

matematyka nie uczy logicznego myślenia. Wielu humanistów (zwłaszcza ci z epoki odrodzenia) ma umiejętność logicznego myślenia. Bo logiczne myślenie wynika bardziej z natury humanistycznej niż czysto liczbowej.
matematyka uczy uczenia się(nieraz na pamięć) rozwiązywania pewnych powtarzających się schematów zadań. Nic więcej. I nie znaczy to, że z zadaniem innym, trudniejszym ów młody człowiek sobie poradzi, gdy wcześniej go nie liczył..nie poznał "schematu jego rozwiązywania"

Bella (gość)

Należy znieśc słowo matura..na egzamin.
Bo..matura kiedyś polegała na tym, że młody człowiek podejmował w swoim życiu 1 dojrzałą decyzję- jakie przedmioty zdaje, z czego jest dobry. Jedni wybierali biolog inni historię..I za wynik na maturze to oni ponosili odpowiedzialnosc. Musieli ocenic w czym są dobrzy, do czego przedmiot im się przyda.
Dziś gdy z góry narzucono...matematykę i polski...to nie jest już wybór, podejmowanie 1 decyzji, tylko zwykły egzamin. Moim zdaniem krzywdzi on osoby uzdolnione humanistycznie, które np mają doskonałą pamiec, potrafią analizowac..i mogą z powodzeniem pisac na maturze prace z biologii, historii itp. A matematyki nie lubią i mają prawo. To tak jakby każdemu narzucic pisanie historii i polskiego na maturze. Głupota.

Są umysły ścisłe, które wybiorą matematykę, są umysły humanistyczne, które wybiorą historię, biologię itp.