Synek z Rudy Śląskiej Michał Gabor podbija ESKA.TV. Singiel "Mercem" ma prawie 100 tys. wyświetleń!

Magdalena Grabowska
Magdalena Grabowska
Zobacz teledysk
Zobacz teledysk Gabor - Mercem
Udostępnij:
Michał Gabor zaczynał w gimnazjum śpiewając na apelach szkolnych, teraz jego teledyski są puszczane w największych telewizyjnych stacjach. Michał Gabor, synek z Rudy Śląskiej nie daje za wygraną, a już wkrótce wyda nowy singiel. - Miałem w sobie to zapracie, żeby dalej to tworzyć, chociaż niektórzy nie dawali mi szans - przyznaje.

Michał Gabor, chłopak "z naszego podwórka" swoimi singlami podbija największe stacje telewizyjne. Stają się hitami także w internecie. Singiel "Mercem" dobija już do 100 tys. wyświetleń. Wokalista nie spodziewał takiego zwrotu akcji. Gdy jeszcze piosenka nie była znana, żeby podkręcić atmosferę, obiecał, że przy 20 tys. wyświetleń sprzeda swój samochód.

Sprzedałeś merca?

Merca sprzedałem. Obiecałem, że jak utwór zdobędzie 20 tys. wyświetleń sprzedam swój samochód. Liczba została przebita. Sprzedałem mercedesa, to było moje pierwsze auto więc trochę łezka w oku się zakręciła. Nie spodziewałem się, mój klip dobija już do 100 tys. wyświetleń. Nie liczyłem na taki sukces.

W klipie była Ruda Śląska?

Oczywiście, że była. Ruda Śląska już nie jeden raz pojawiła się w moich teledyskach. Teledysk do “Mercem” kręciłem w zasadzie dwóch lokalizacjach. Początkowo miało to być inne miejsce, ale gdy jechaliśmy tam z operatorem i realizatorem klipu, przejeżdżając przez Rudę Śląską stwierdził, że zjeżdżamy. Okazało się, że jest super sceneria do nakręcenia tego klipu i w zasadzie spontanicznie w Rudzie Śląskiej nakręciliśmy większą część teledysku. Na drugą część pojechaliśmy już do Katowic. Tam był trochę inny klimat - światła, kolory. To zrobiło kontrast do ujęć zewnętrznych z Rudy. Jeździliśmy też naszą DTŚ-ką i autostradą A4.

Duży sukces, w końcu teledysk pojawił się na ESKA.TV

Rok 2021 był dla mnie dosyć przełomowy. Pojawiło się kilka moich singli, z czego największym hitem był utwór "Mercem" no i on właśnie został wyemitowany w ESKA.TV i Polsat Music, więc dla mnie jest to duże wyróżnienie. Moje utwory zaczęły pojawiać się w największych muzycznych stacjach telewizyjnych w Polsce. W 2021 było kilkaset emisji, dla mnie to bardzo dobry wynik. Można było je też usłyszeć w lokalnych stacjach radiowych. Czasami dziwnie się czuje jak bardziej znają/kojarzą mnie osoby z różnych części Polski, niż ze Śląska, ale liczę że w końcu na Śląsku również zaczną częściej grać moje utwory.

Pewno początki nie były łatwe...

"Miałem w sobie to zaparcie, żeby dalej tworzyć, chociaż niektórzy nie dawali mi szans"

Wiem ile włożyłem w to pracy, czasu i cierpliwości przede wszystkim. Muzykę tworzę w zasadzie od 7 lat, a od 9 lat uczę się wokalu, chodzę na lekcje śpiewu. Udało mi się przez ten czas skończyć II stopień na wokalistyce w prywatnej szkole muzycznej YAMAHA na Wirku. Co ciekawe, wcześniej do państwowej się dwa razy nie dostałem, poszedłem prywatnie. Miałem w sobie to zaparcie, żeby dalej tworzyć, chociaż niektórzy nie dawali mi szans. W szkołach państwowych dostałem informację, że nie nadaję się do muzyki, nie mam poczucia rytmu i słuchu. Musiałem dużo wyćwiczyć.

"Zawsze wchodzę tylnymi drzwiami"

Jak do tego doszło, że obrałeś właśnie taką ścieżkę? Ktoś cię odkrył?

Gdzieś tam próbowałem jakiś konkursów szkolnych w podstawówce, ale bez żadnych sukcesów. Wszystko jednak zaczęło się od niewinnej lekcji muzyki w gimnazjum. Wiadomo, w gimnazjum nie było lekko (śmiech). Była lekcja, jako jedyny śpiewałem po angielsku “we are the world” i większość zaczęła się śmiać. Po zakończeniu śpiewania, pani powiedziała, że jestem wrażliwy muzycznie i czy bym nie chciał zaśpiewać na zakończeniu roku. Stwierdziłem, że w sumie, dlaczego nie. Wszyscy mówili śpiewaj, śpiewaj, będzie dużo śmiechu. Zaśpiewałem i po występie usłyszałem, że nie było się z czego śmiać. To był taki mój pierwszy komplement muzyczny.

Jak zacząłeś wydawać swoje single?

Początkowo wydawałem utwory na własną rękę i tak też wydałem swoją pierwszą autorską płytę “Złoty Wiek”. Warto wspomnieć, że krążek wyprzedał się w całości, a nabywcy często mówili półżartem, że wartość wzrośnie, gdy zostanę gwiazdą. No cóż, pozostało mi nią zostać, żeby inwestycja się opłaciła (śmiech). Jednak w pojedynkę praktycznie niemożliwe jest przebicie się do większych mediów, dlatego zgłosiłem się do wydawnictwa ID Records. Nie dostałem się do niego z preselekcji, bo ich również nie wygrałem, ale to u mnie jest dosyć częste. Zawsze wchodzę tylnymi drzwiami, bo nie udaje mi się za pierwszym razem. Pisałem do właściciela, że mam singiel do wydania. W końcu się zgodził. To mnie bardzo zmotywowało.

Miałeś również pewne epizody z programami muzycznymi wcześniej

Tak, najpierw byłem w "Must be the Music". Grałem wtedy z zespołem Ages, no i wtedy zaprezentowaliśmy swój utwór. Fajna historia i przeżycie, miło to wspominam.

Była jeszcze Kora?

Była, powiedziała, że super występ. Był też Piotr Rogucki, z którym zbiłem piątkę na scenie i Adam Sztaba. Ela Zapendowska też była zadowolona, też chwaliła, chociaż jak słucham tego nagrania to mnie trochę trema wtedy zjadła. Chwalili cały zespół, mówili, że zostaniemy bardzo znanym zespołem w całej Polsce, a parę miesięcy później się rozpadliśmy. Wtedy stwierdziłem, że nie będę grać w zespołach, bo tyle pracy w to włożyłem, a jedna różnica zdań i wszystko się posypało.

Byłeś też w "Szansie na Sukces"

Solowo udało mi się dostać do szansy na sukces. To był rok 2020 i zdobyłem wyróżnienie. Osoba wygrywająca dostała się do finału, ja niestety byłem drugi, ale jakieś wyróżnienie jest i się cieszę, tym bardziej, że repertuar nie w moim klimacie. Akurat miałem odcinek z Braćmi Golec uOrkiestra, gdzie w ogóle to nie jest moja bajka. Głosy tenorowe, ja mam baryton, ale i tak jestem bardzo zadowolony z występu.

"Mercem" dobija do 100 tys. wyświetleń. Co dalej? Szykujesz coś nowego?

Teraz wspólnie z wydawnictwem pracujemy nad kolejnymi 3 singlami. Od ich odbioru zależy również to, czy zdecyduje się na wydanie mojej pierwszej płyty w Long Play'u. Planujemy premierę nowego singla na luty. Utwór wydaje razem z klipem, żeby była szansa zaistnieć również w telewizji. Termin premiery jest na razie tajemnicą więc zapraszam do śledzenia moich social mediów. Oprócz pisania nowej muzyki oraz jej wydawania w najbliższym czasie postaram się też więcej koncertować, żeby mieć większy kontakt z fanami, jednak na razie sam sobie jestem kompozytorem, wykonawcą i managerem koncertowym więc często brakuje czasu, aby to wszystko pospinać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie