reklama

To był ostatni mord rytualny w Polsce. W śląskim bunkrze zabili chłopaka i dziewczynę... dla szatana!

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka
To był ostatni mord rytualny, do którego doszło w granicach Polski. Do zdarzenia doszło w 199 roku. Czworo przyjaciół z Rudy Śląskiej-Halemby: Karina, Kamil, Tomasz i Robert. Są młodzi, świat stoi przed nimi otworem. Wiele ich łączy, spędzają razem czas, mają wspólne zainteresowania. Fascynuje ich szatan, mają satanistyczne rytuały, które czasem odprawiają. Najczęściej w bunkrze nr. 44 w rudzkiej Halembie. Jest oddalony od domów, drogi, dobrze ukryty. W nocy z 2 na 3 marca 1999 roku Kamil i Karina nie mają pojęcia, że to ich ostatnia wizyta w bunkrze, że nie wyjdą z niego żywi. Doszło wówczas do zbrodni...

W piątek o 22:00 telewizja Crime+ Investigation Polsat wyemitowała program o tej strasznej zbrodni.

Mord rytualny w Rudzie Śląskiej. Zginęło dwoje nastolatków. Zostali zabici... dla szatana

Robert i Tomasz malują wewnątrz bunkra odwrócony krzyż, trzy litery F. To to szósta litera alfabetu łacińskiego, a w Apokalipsie św. Jana oznacza liczbę bestii - 666. Na ścianach bunkra krwawą czerwienią znaczą także krzyż Konfucjusza i symbole bóstwa Amon-Ra. A potem bestialsko mordują Karinę i Kamila zadając im ciosy nożem. W sądzie potem przyznają, że rytualny mord miał zakończyć się ich samobójstwem.

Zobacz zdjęcia z wnętrza tego bunkra.

Wyrokiem Sądu Okręgowego w Katowicach z 2000 roku Tomasz został skazany na dożywocie, a Robert na 25 lat więzienia. Sąd Apelacyjny utrzymał te wyroki. Skazani swoje wyroki odsiadują w więzieniu w Strzelcach Opolskich. Sądy Najwyższy odrzucił wniosek o kasację obrońcy skazanych.

I właśnie o mordzie rytualnym w Rudzie Śląskiej-Halembie, czyli bestialskim morderstwie sprzed 20 lat opowiedzą pisarze Małgorzata i Michał Kuźmińscy w najnowszym odcinku programu "Opowiem ci o zbrodni". To serial dokumentalny telewizji Crime+ Investigation Polsat, w którym najpopularniejsi polscy pisarze kryminałów przedstawiają głośne morderstwa, jakie wydarzyły się w Polsce. Odcinek z udziałem Małgorzaty i Michała Kuźmińskich CI Polsat wyemitowała 27 września 2019 roku, o godz. 22:00.

Crime+ Investigation Polsat - Zobacz zwiastun odcinka o zbrodni w bunkrze.

Dlaczego Kuźmińscy wybrali tę sprawę? Jak wspominają pracę na planie i powrót na Śląsk? Oto nasza rozmowa z pisarzami.

Jak to się stało, że wybrali Państwo sprawę mordu rytualnego w Rudzie Śląskiej? Pewnie spraw do wyboru było więcej, zatem co Państwa w tej akurat zaintrygowało?

W naszym przypadku tym razem wybór sprawy do odcinka wyglądał inaczej. Nie wybieraliśmy z listy spraw ułożonej przez producentów serialu, ale sami zaproponowaliśmy historię z Halemby. Kiedy trafiliśmy na nią po raz pierwszy - przy zbieraniu materiałów do naszej książki “Pionek”, której akcja toczy się na Śląsku - okazało się, że oboje mgliście ją pamiętamy z młodości. Bo przecież my jesteśmy rówieśnikami bohaterów tej historii. Pamiętamy jej echa, które docierały też do naszych szkół i rówieśniczych kręgów. Ofiary i mordercy, zwykłe, dobre dzieciaki z górniczych rodzin, mogłyby być naszymi kolegami. W 1999 roku, kiedy wydarzyła się zbrodnia w bunkrze, padały wielkie słowa - sekta, satanizm, mord rytualny. My postanowiliśmy przyjrzeć się kontekstowi tej sprawy. Bo przecież czasy, w których się to wszystko działo, były niezwykłe - dla Polski i Polaków zmieniał się cały świat, kończyła się epoka, tysiąclecie. Nadchodziło nieznane. Nieprzypadkowo w momentach przełomu pojawia się szatan. To wiele o nas mówi - o naszych lękach, pragnieniach, na różnych poziomach - indywidualnym, rodzinnym, społecznym.

Sprawa była głośna i 20 lat temu początkowo nikt nie wierzył, że morderstwo ma podłoże satanistyczne. Na ile ten wątek okazał się dla Państwa ciekawy?

O “mordzie satanistów” pisano już zaraz po morderstwie, jej “rytualny” kontekst nie był dla nikogo tajemnicą. Plotki, żeby nie powiedzieć moralna panika, szerzyły się, zataczały kręgi, ludzie opowiadali sobie niestworzone historie o grasujących na Śląsku satanistach, którzy swoje macki mają w każdej szkole, w rządzie i w policji. Ale jeśli wczytać się w zeznania, przyjrzeć się suchym faktom, to nic nie wskazuje na to, żeby na Śląsku działała wtedy jakaś groźna sekta odprawiająca mroczne rytuały w służbie szatanowi. Były zaklęcia pisane kulawą łaciną ze słownika, świeczki, horrory i ciężka muzyka. I grupka bardzo zagubionych dzieciaków poszukujących ekstremalnego doświadczenia, które pozwoli im poczuć się dorosłymi. Będzie ich rytuałem przejścia. I to właśnie ten wymiar, a nie skandalizujące doniesienia o czarnych mszach i seksualnych ekscesach, był dla nas w całym tym “satanizmie” najciekawszy.

Najgłośniejsze morderstwa w woj. śląskim. Dopadł studentkę n...

Co Państwa w tej sprawie szczególnie poruszyło? Motywy sprawców, okoliczności tej zbrodni, kontekst społeczny, a może miejsce zbrodni?

Bohaterowie tej historii są naszymi rówieśnikami - zagłębiając się w tę historię nie mogliśmy o tym zapomnieć. Poruszające jest to, jak bardzo zwyczajne było ich życie - chodzili do szkoły, pożyczali sobie książki i kasety magnetofonowe, zakochiwali się, planowali przyszłość. I spotykali się w bunkrze, żeby “wywoływać duchy”. Jak to się stało, kiedy? dlaczego?, że dwoje z nich w pewnym momencie postanawia złożyć w ofierze szatanowi swoich koleżankę i kolegę? Jak to możliwe, że nie tylko o tym fantazjują, ale z determinacją przeprowadzają swój plan do samego końca? Czy naprawdę wierzyli w szatana, w piekło i w demony? Czy rzeczywiście chcieli umrzeć? Przecież - jak zgodnie zeznali ich koledzy w sądzie - to w bunkrze, to była tylko zabawa. Przecież wszyscy chodzili do kościoła. Przecież chcieli żyć - iść na studia, zakładać rodziny, coś osiągnąć. Kontekst kulturowy, niezmienne od setek lat mechanizmy społeczne, które jak zwykle staramy się rozłożyć w naszym opowiadaniu na czynniki pierwsze, są bardzo ciekawe. Ale najbardziej przejmująca staje się konfrontacja z tymi pytaniami. I odpowiedź słowami jednego ze sprawców: “Nie wiem, dlaczego zabiliśmy Kamila i Karinę – to jest wszystko bez sensu”.
I jeszcze jedno: kiedy w krótkim podrozdziale naszego opowiadania-reportażu podsumowaliśmy specyfikę przełomu wieków - grozę gospodarczej i egzystencjalnej niestabilności, teorie, w które wtedy wierzono - od masonów po nawiedzony wisiorki z pacyfką, lęk przed sekciarzami z jednej, a dresiarzami z drugiej strony, bezsilność policji, doniesienia o wojnach mafii i bezsensownych zbrodniach dokonywanych przez młodzież - sami osłupieliśmy. Co to były za czasy!

Praca przy drugim sezonie programu "Opowiem ci o zbrodni" wyglądała trochę inaczej, ponieważ były też nagrania w terenie z Państwa udziałem, rekonstrukcje zdarzeń etc. Proszę trochę o tym opowiedzieć.

Czujemy, że w ten sposób da się opowiedzieć więcej, pokazać kontekst, wejść w relację z miejscem, gdzie historia się wydarzyła. Dla nas wyjście ze studia to kolejne wyzwanie. Okazuje się, że praca na planie - szczególnie w terenie - to istna orka. Okazuje się, że nie ma nic trudniejszego, niż przejść się ulicą, opowiadając, tak, żeby to wyglądało naturalnie. Będąc przy kręceniu rekonstrukcji wydarzeń mieliśmy okazję popodglądać, jak robi się telewizję. To naprawdę ciężka praca, zawierająca niezwykły ładunek emocjonalny, który czasem detonuje. Dla nas - ludzi, którzy pracują słowem w swoim tempie i na własnych zasadach - to niezapomniane, a nawet trochę przerażające, doświadczenie. Ale warto było!

Co okazało się najtrudniejsze podczas pracy nad sprawą z Rudy Śląskiej?

Za każdym razem przy pracy nad realną sprawą daje o sobie znać niepokój i ciężar odpowiedzialności. Mówimy, piszemy o losach ludzi, którzy jeszcze żyją, którzy mają swoje rodziny. Jak mówić i pisać, żeby z jednej strony wyczerpująco przedstawić temat, a z drugiej strony nie dać ponieść się historii, nie popaść w przesadę, nie ulec pokusie dopisywania - emocji, motywacji. Nie przekroczyć cienkiej, czerwonej linii konfabulacji. W sprawie z Halemby trudne było również zmierzenie się z milczeniem tych, którzy wtedy byli w centrum wydarzeń. Szanujemy ich decyzję, rozumiemy, że nie chcą do tego wracać. Akta, ówczesna prasa, rozmowy z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości - z panią prokurator, adwokatem Roberta K. - musiały nam wystarczyć.

Powrót na Śląsk był chyba miłym doświadczeniem? Mam na myśli oczywiście to, że mają Państwo stąd miłe wspomnienia z pracy nad "Pionkiem".

Tak, Śląsk jest dla nas miejscem wyjątkowym. Przy zbieraniu materiałów do “Pionka” zakochaliśmy się w Śląsku - krainie niezwykłych napięć i kontrastów, które sprawiają, że jest to kraina piękna i mroku. Na Śląsk regularnie wracamy, wracają też nasi bohaterowie - Anka Serafin w końcu związała się ze Ślązakiem. Za każdym razem, gdy tu jesteśmy, uderza nas wyrazistość, bogactwo tego regionu, jego niezwykle sympatyczni i otwarci mieszkańcy (chociaż statystycznie to na Śląsku i w Zagłębiu najwięcej było seryjnych morderców). I historie, które wręcz domagają się opowiedzenia.

Zobacz zdjęcia z wnętrza tego bunkra.

To był ostatni mord rytualny w Polsce. W śląskim bunkrze zab...

Czytaj także

Wideo

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polak

W Polsce powinna być kara śmierci dla morderców i pedofili oraz pracę w kamieniołomach pod ścisłym nadzorem dla tych co niszczą mienie publiczne oraz tych co kradną ręce odcinać proste krótkie i konkretne rozwiązania na przestępców

G
Gość
30 września, 20:55, RudaSl:

Historia jak z filmu niestety realizacja tego programu to porażka.Prowadzaca mówiła jakby czytała z kartki nie każdy nadaje się do tv!

Nie tylko program do d.

Sam artykuł chyba lekko z bańki.

Może redaktor przeczytał zobaczył i pomyślał: my o tym nie napiszemy?

e
ech..

I po co to o tym pisać, pokazywać zdjęcia? Warto głupotę rozmuchiwać?

G
Gość

Ciemnota i tyle jak by mieli ojca z jajami to by moment doprowadził ich do porządku

H
Halembska dziolcha

W latach 80/90 dokladnie nie pamietam,zostaly tam zamordowane dzieci,tzn na Halembie,przez seryjnego morderce,ktory juz w mldym wieku lat 16 zabil w Chorzowie dziewczynkę,potem syna dyrektira osrodka w ktorym orzebywal po pierwszej zbrodni.W trakcie przebywania w innym osrodku na Borowej wsi,podczas budowy osiedli na halembie zamordowal 2 chlopcow..

G
Gość
30 września, 20:02, Gość:

Tak się kończy edukacja religijnych zabobonów . Bóg , duchy , szatany , anioły , moze jeszcze harry potter . Może wiecie w jakim sklepie kupić różdżkę ... Jak widać religia zabijała i dalej zabija

Pieprzysz jak potluczony,doedukuj sie, to sam znajdziesz odpowiedzi skad pochodzi zło.Wszystko podane na tacy bys chcial...trzeba szukac samemu odpowiedzi na pytania a nie zwalac na nauczanie religii.Sprobuj znalezc odpowiedz na ta zbrodnie,poza kregami religijnymi...

R
RudaSl

Historia jak z filmu niestety realizacja tego programu to porażka.Prowadzaca mówiła jakby czytała z kartki nie każdy nadaje się do tv!

G
Gość

Tak się kończy edukacja religijnych zabobonów . Bóg , duchy , szatany , anioły , moze jeszcze harry potter . Może wiecie w jakim sklepie kupić różdżkę ... Jak widać religia zabijała i dalej zabija

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3