W każdej klasie chcą mieć krzyż

Agnieszka Widera, Michał Wroński
Grzegorz Fels podczas lekcji religii w rudzkiej szkole
Grzegorz Fels podczas lekcji religii w rudzkiej szkole fot. Marzena Bugała
Ruda Śląska, Wrocław, Lublin - krzyże w szkolnych salach stają się tematem sporów, w których prócz mediów i polityków coraz częściej głos zabiera młodzież. Samorząd Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6 w Rudzie Śląskiej wystąpił do dyrekcji z propozycją, by krzyże wisiały w każdej sali lekcyjnej. Proboszcz pobliskiej parafii św. Wawrzyńca, ks. Franciszek Zając, już zadeklarował, iż sfinansuje ich zakup.

Oficjalnie zgodę muszą wyrazić opiekujący się klasami nauczyciele, ale sprawa wydaje się już być przesądzona. - Rozmawialiśmy z nauczycielami i uczniami. Wiele osób podziela nasze zdanie. Reszta jest raczej obojętna, przeciwnych głosów nie było - mówi Sandra Schulze, przewodnicząca samorządu szkolnego.

Do tej pory w szkole wisiał tylko jeden krzyż - w salce do nauki religii. - Nikt wcześniej nie zgłaszał potrzeby, by krzyży było więcej - przyznaje Jolanta Szcześniak, dyrektorka placówki, która nie kryje konsternacji sytuacją. Jak podkreśla, szkoła nie jest miejscem kultu, ale nie zamierza niczego zakazywać.

Gwałtowna erupcja uczuć religijnych wśród młodzieży nastąpiła po listopadowym wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jego sędziowie, rozpatrując skargę mieszkającej we Włoszech Finki, stwierdzili, że wiszące w szkołach krzyże naruszają prawo do wolności religijnej. Decyzja ta wywołała falę polemik w całej Europie. Nim rudzcy uczniowie zgłosili się do dyrekcji, na rosnącą temperaturę sporu o krzyże zareagował Grzegorz Fels, ich katecheta. Pracę w szkole łączy z funkcją redaktora naczelnego w katolickim piśmie "Sekty i Fakty" (ma też w dorobku kilka książek poświęconych m.in. działalności sekt oraz zjawisku satanizmu). Twierdzi, że rozmawiał z uczniami o znaczeniu i symbolice krzyża, ale do żadnych akcji nikogo nie namawiał. Potwierdzają to też uczniowie.

- Gdy chodziłem do podstawówki i gimnazjum, krzyże wisiały prawie w każdej klasie. Tu mi ich brakuje. Jestem osobą wierzącą, kiedy coś idzie mi nie tak, modlę się do Boga o pomoc - tłumaczy Kamil Hanasz, uczeń II klasy liceum profilowanego.

Zdaniem Adama Bielana, eurodeputowanego Prawa i Sprawiedliwości, gest rudzkich nastolatków jest świadomą odpowiedzią na kontrowersyjną decyzję sędziów Trybunału. - Ona godzi w podstawowe prawa człowieka i stąd też musiała spowodować takie reakcje - podkreśla.

W oddolny charakter tej inicjatywy nie wierzy jednak lewicowa eurode-putowana Joanna Senyszyn. Jej zdaniem za całą sprawą stoją lokalni księża i działacze prawicy.

Młodzież w Rudzie Śląskiej chce wieszać krzyże w swojej szkole

Krzyż w każdej klasie? Tak właśnie już niebawem wyglądać ma Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6 w Rudzie Śląskiej. To ma być odpowiedź na niedawny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który rozpatrując skargę mieszkającej we Włoszech Finki uznał, że wiszące w szkołach krzyże naruszają prawo do wolności religijnej.

W Polsce negatywnie oceniły wyrok Sejm i Episkopat. Oliwy do ognia dołożyła trójka licealistów z Wrocławia, która powołując się na wyrok Trybunału zażądała usunięcia krzyży z sal lekcyjnych w ich szkole. Dyrektor ogólniaka odrzucił ten postulat. Lewicowa eurodeputo-wana Joanna Senyszyn zapowiedziała wystąpienie do polskiego rządu o wydanie rozporządzenia, nakazującego usunięcie krzyży ze szkół.

Po tym wydarzeniu Grzegorz Fels, katecheta w rudzkim Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych numer 6, przeprowadził z młodzieżą pogadankę na temat symboliki i znaczenia krzyża. - Po kontrowersyjnym wyroku Trybunału w Strasburgu poświęciłem lekcję tematowi krzyża, jego symbolice, znaczeniu dla chrześcijan. Na Śląsku krzyż towarzyszył ludziom zawsze i wszędzie, wystarczy spojrzeć, ile mamy przydrożnych krzyży i kapliczek - tłumaczy Fels i zarzeka się, iż nie namawiał młodzieży do zgłaszania jakichkolwiek postulatów dyrekcji. Potwierdzają to również sami uczniowie. Jak mówią, pomysł był ich własną inicjatywą.

Mimo to kilka dni później uczniowski samorząd wystąpił do kierującej szkołą Jolanty Szcześniak z pomysłem zawieszenia krzyży w każdej klasie (do tej pory krzyż wisiał tylko w salce do nauki religii). Sytuacji w Rudzie Śląskiej na pewno przyglądać będą się też publicyści i politycy z całego kraju. Dla nich w ciągu ostatnich kilku tygodni obecność krzyży w szkołach była jednym z najczęściej dyskutowanych tematów.

W oddolny charakter tej inicjatywy nie wierzy jednak eurodeputowana Joanna Senyszyn. Jej zdaniem, za całą sprawą stoją lokalni księża i działacze prawicy. - Na forach internetowych młodzież zajmuje raczej stanowisko niechętne wieszaniu krzyży w szkołach. Za chwilę znajdą się więc w tej szkole uczniowie, którzy zażądają zdjęcia krzyży, a kiedy dyrekcja tego nie zrobi, być może wystąpią do sądu, później do Trybunału Europejskiego i skończy się na odszkodowaniu, które państwo będzie im musiało zapłacić - prognozuje Joanna Senyszyn.

- Nie wierzę, by Trybunał Europejski mógł ingerować w takie kwestie w Polsce. Gdyby tak było, to trzeba by postawić pytanie o dalsze członkostwo naszego kraju w strukturach Wspólnoty - odpowiada Adam Bielan, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości. Jest przekonany, iż śląskich uczniów nikt nie musiał ani zachęcać, ani inspirować do wystąpienia z pomysłem wieszania krzyży w szkole.

- Polska młodzież różni się od bardzo liberalnych rówieśników z Europy Zachodniej. Nie na darmo mówiło się o pokoleniu Jana Pawła II. Trudno się więc dziwić, że niemądra decyzja europejskiego Trybunału skłoniła tych młodych ludzi do takich reakcji - uważa Bielan.

Podobnie uważają śląscy działacze Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem, inicjatywa młodzieży z Rudy Śląskiej może zachęcić uczniów w innych szkołach do podobnych akcji.

- Jeśli przerodzi się to w masową akcję, to trzeba się liczyć z tym, że wywoła ona ponowną reakcję drugiej strony. A taka awantura nie jest potrzebna ani uczniom, ani szkołom, ani tym bardziej Kościołowi - przestrzega prof. Jacek Wódz, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Mam nadzieję, że obie strony zaczną poważnie rozmawiać
Z księdzem Grzegorzem Strzelczykiem z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego rozmawia Michał Wroński

Nastoletni uczniowie z Rudy Śląskiej chcą powiesić krzyże we wszystkich salach. Jak to się ma do powszechnej opinii o religijnej obojętności młodzieży?

To nie jest aż takie dziwne. Jeśli ci konkretni młodzi ludzie wyrośli w rodzinach i parafiach, gdzie wiara była bardzo żywa, to taki sposób mówienia o niej jest dla nich naturalny.

Pewnie jest w tym też jakiś element młodzieńczego buntu.

Przeciwko czemu? W tym wieku bunt często jest ukierunkowany właśnie przeciwko oficjalnej religijności.

To bunt przeciwko kulturze, która próbuje im coś zabrać, lub czegoś zabronić. Z punktu widzenia szesnastolatka, jeśli jakiś Trybunał mówi, że czegoś mu nie wolno, to można być pewnym, że ten ktoś właśnie to zrobi. W czasach mojej młodości robiliśmy to samo. Na pochody pierwszomajowe każdy brał największy krzyżyk, jaki posiadał.

Nie brakuje głosów, że taka akcja wywoła reakcję. Być może pojawią się żądania zdjęcia krzyży. Dojdzie do swoistej polaryzacji stanowisk.

Ależ ta polaryzacja już istnieje. Ta sprawa może ją co najwyżej ujawnić. Co z tego wyniknie? Możliwości są dwie:
albo dojdzie do sporu, albo obie strony zaczną poważnie rozmawiać o tym, dlaczego ktoś jest chrześcijaninem, a ktoś inny agnostykiem.

I z takiej rozmowy wyjdą bogatsi o pewne doświadczenie, które sprawi, że być może w przyszłości odległy Trybunał
nie będzie musiał rozstrzygać, czy wolno wieszać krzyże w szkole np. w Rudzie Śląskiej.

Pytanie tylko, czy ci młodzi ludzie wykażą się wystarczającą dojrzałością, by taką rozmowę podjąć.

Koronawirus mniej groźny niż grypa?

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3