18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Pożar w kopalni Bielszowice. Trwa ustalanie przyczyn pożaru [ZDJĘCIA, FILM]

red., JO
Prokuratura rejonowa oraz Okręgowy Urząd Górniczy pracuje nad wyjaśnianiem przyczyn pożaru w kopalni Bielszowice. Jest kilka wariantów

Aktualizacja, poniedziałek, godz. 16.09

Prokuratura rejonowa oraz Okręgowy Urząd Górniczy pracuje nad wyjaśnianiem przyczyn pożaru w kopalni Bielszowice. Pod uwagę branych jest kilka wariantów.

Rudzka prokuratura rozważa m.in., czy w pobliżu przenośnika, wewnątrz którego zapalił się taśmociąg, mogło dojść do zwarcia instalacji lub zaprószenia ognia.

- Pod uwagę bierzemy kilka opcji. Każdą z nich musimy dokładnie przeanalizować. Nie jesteśmy w stanie określić, jak długo to potrwa – mówi Joanna Kosińska, zastępca prokuratora w Rudzie Śląskiej. - Zgromadziliśmy filmy oraz zdjęcia, które mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy – podkreśla.

Sprawą pożaru i zawalenia się przenośnika w bielszowickiej kopalni zajmuje się również Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach. Jeszcze w tym tygodniu ma zebrać się specjalna komisja.

- Będziemy obradować na temat przyczyn i okoliczności katastrofy budowlanej - zapowiada Piotr Karkula, dyrektor gliwickiego OUG. - Pismo w tej sprawie przekazujemy również do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Oprócz przyczyny pożaru nie ustalono również strat, jakie kopalnia poniosła w wyniku katastrofy. Poza dotychczasowymi, związanymi z pożarem, dojdą do nich również te, związane z redukcją wydobycia. Kompania Węglowa planuje zmniejszyć je o 40 procent.

- W związku z brakiem przenośnika, którym transportowany jest węgiel do zakładu przeróbczego, ograniczamy wydobycie do ok. 5 tys. ton węgla na dobę – mówi Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej. – Kopalnia nadal będzie pracować – zapewnia.

Aktualizacja, godz. 13.20

Oprócz mieszkańców, wiadomo również, że bezpieczni są pracownicy kopalni. Z soboty na niedzielę w zakładzie nie prowadzono wydobycia, a w pobliżu palącego się taśmociągu nie było załogi.

Trudniej jednak odpowiedzieć na pytania - skąd pojawił się ogień i jak po pożarze będzie wyglądać praca na kopalni Bielszowice.

W pierwszej sprawie wiadomo, że w nocy z soboty na niedzielę taśmociąg był nieczynny, więc zaiskrzyć musiało w innym miejscu.

Pogłosek o zaprószeniu ognia Kompania Węglowa nie potwierdza. - Wolę uniknąć bezpodstawnego gdybania - zaznaczał wczoraj Zbigniew Madej.- Wyjaśnianiem przyczyny pożaru zajmie się prokuratura oraz policja - mówił.

Dodajmy, że szybem piątym wydobywano dotychczas 100 procent produkcji, czyli ok. 8,5-9 tys. ton na dobę. Teraz wydobycie zostanie ograniczone. Będą również zmiany, jeżeli chodzi o zatrudnienie pracowników.

- Najważniejsze dla nas jest to, by zorganizować pracę zakładów Kompanii Węglowej w ten sposób, żeby załoga kopalni Bielszowice miała pracę - deklaruje Zbigniew Madej. - Decyzje w tej sprawie należą do sztabu z zarządem kompanii na czele.

Zmiany w organizacji pracy mają potrwać do czasu, kiedy w kopalni Bielszowice uda się odtworzyć spaloną konstrukcję. Kompania Węglowa nie wie jednak ile to potrwa.

- W tej chwili musimy uporządkować i zabezpieczyć teren. Dopiero później pomyślimy o budowie przenośnika - mówi Zbigniew Madej.

Aktualizacja, godz. 10.20

Pod kopalnię Bielszowice w Rudzie Śląskiej przyjechała prokuratura. Zajmie się ona wyjaśnianiem przyczyny pożaru taśmociągu, który zapalił się w nocy z soboty na niedzielę.

- Opanowanie pożaru nastąpiło o godzinie 1.10 w nocy. Obecnie trwa akcja dogaszania miejscowych zagrożeń – relacjonuje Andrzej Małysiak, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Rudzie Śląskiej.

W sumie ogień gasiło 25 zastępów miejscowej straży oraz sąsiednich miast – Gliwic, czy Zabrza oraz Katowic.

Nie obyło się bez ewakuacji. Do autobusów zorganizowanych przez Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta musiało przenieść się 330 mieszkańców ulicy Chroboka, która sąsiaduje z kopalnią.

- Obudzono mnie ok. godz. 23. Musiałam się szybko ubrać i wyjść z domu. Nie zabieraliśmy nic więcej, bo nie było na to czasu – mówi Alina Supernak, mieszkanka ulicy Chroboka. – Baliśmy się bardzo. Szczególnie tego, że wybuchnie metan – przyznaje.

- Łuna ognia była widoczna w całej dzielnicy – dodaje Zbigniew Cybulski z Bielszowic.

Ewakuowani mieszkańcy wrócili do domów po ok. półtora godzinie. Jak zaznacza Andrzej Małysiak: – teraz mogą się oni czuć bezpieczni.

- Te obiekty, które stoją nie grożą zawaleniem, ponieważ nie została naruszona ich konstrukcja – twierdzi. – Natomiast sam pomost zawalił się na długości 200 metrów, czyli całkowicie.

Obecnie ustalana jest przyczyna pożaru. - Jestem na etapie rozmów z prokuratorem oraz z biegłym sądowym w zakresie dochodzeń popożarowych. Ustalamy wstępną przyczynę powstania pożaru – mówi Andrzej Małysiak.

Aktualizacja, godz. 7.40

Na miejscu zdarzenia trwa akcja dogaszania pożaru. Wiadomo już, że palił się taśmociąg zakładu przeróbczego kopali Bielszowice. Nie ma osób poszkodowanych.

Nie ma też zagrożenia zawalenia się budynków zakładu przeróbczego. Dlatego zadecydowano o tym, że 330 mieszkańców ul. Chroboka może już wrócić do swoich domów.

Straż pożarna nadal nie wie, jaka była przyczyna pożaru.

- Na razie nie znamy żadnych konkretów – mówił nam w niedzielę o poranku Klaudiusz Cop, rzecznik prasowy Straży Pożarnej w Rudzie Śląskiej.

Aktualizacja, godz. 1.40

Rudzkim strażakom pomagają zastępy z Zabrza i Gliwic. Akcja gaszenia pożaru może potrwać kilka godzin.

Dla ewakuowanych mieszkańców podstawiono autokary, w których mogą się ogrzać.

Aktualizacja, godz. 1.20

Już 30 zastępów straży pożarnej walczy z ogniem - podaje tvp.info Płonie taśmociąg oraz kopalniany szyb.

Trwa ewakuacja mieszkańców pobliskich domów, w sumie ok. 300 osób.

- Sytuacja jest nieopanowana - poinformował IAR rzecznik śląskiej straży pożarnej starszy brygadier Jarosław Wojtasik.


Nie ma informacji o rannych lub uwięzionych górnikach - informuje portal tvn24.pl

Na razie nie są znane przyczyny pożaru. Najprawdopodobniej pali się taśmociąg.

Ratownicy nie wykluczają, że konieczna będzie ewakuacja mieszkańców pobliskich domów.

Wkrótce więcej informacji

Masz zdjęcia z akcji? Ślij na naszemiasto@dz.com.pl

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3